Po wczorajszym powrocie do domu rozmawiałam jeszcze z Louisem na balkonie. Okazało się że ma czwórkę braci! Nialla, Harrego, Liama i .. yh, Zayna. Zayn nie jest zbyt miły. Do tego okropnie zboczony. Stwierdziłam że On i Jasmine stworzyli by cudowną parę. Teraz właśnie siedzę i rozmyślam jedząc śniadanie. Rozmawiałam wczoraj z Lou o Liceum. Okazało się że nie będziemy chodzić do tego samego i zrobiło mi się bardzo przykro więc poprosiłam mamę żeby mnie przepisała. Ona oczywiście miała swoje "ale" oraz swoje "dlaczego" i " po co". Do tego moja rodzicielka nie zaakceptowała do końca tego że przyjaźnię się z chłopakiem. Była przewrażliwiona na tym punkcie. Opowiedziałam jej że chciałabym znać kogoś ze szkoły do której będę chodzić. Lou powiedział że oprowadził by mnie po szkole itd. Wytłumaczyłam matce że ja i Lou to absolutnie tylko przyjaciele a on nie ma wobec mnie złych zamiarów. Opowiedziałam też wczorajszą sytuację i to jak poznałam Louisa. Mama po tej historii była już trochę bardziej do niego przekonana i ostatecznie zgodziła się mnie przepisać do innego Liceum. Było parę problemów i komplikacji ale teraz jest wszystko ok. Będę chodziła z Chłopakami do jednej klasy. No dobrze, to może wróćmy do dzisiejszego dnia. Jedziemy dzisiaj na plażę. Jestem w szoku bo matka sama to zaproponowała. Mogę zaprosić chłopaków. Myślę że to dlatego ponieważ moja rodzicielka zaprzyjaźniła się z rodzicami Chłopaków. W sumie ja też nic do nich nie mam. Spoko Starzy. Pozwalają na wszystko. Jest luz.
Wstałam od stolika, podziękowałam za posiłek i wyszłam. Po drodze zapukałam do Lou i zapytałam czy nie ma ochoty się przejść.
- Jasne, poczekaj chwilę, już wychodzę. - odpowiedział, zaśmiałam się. Było widać że mój przyjaciel dopiero wstał bo miał niezłą szopę na głowie. Po pięciu minutach był gotowy.
- No to ruszajmy , Gdzie idziemy moja du- .. - nie dokończył zdania bo pstryknęłam mu zdjęcie. Jak ja to kocham haha.
- haha . mam cię . XD zobaczmy jak seksownie tym razem wyszedłeś. (KLIK) wybuchłam śmiechem!
- no widzisz ja wszędzie wyglądam bosko. Patrz na tą klatę. Sam Seex.
- hmmm, Co jaka klata? Ja tu tylko widzę jakiegoś szkieleta z dziwną miną. - odpowiedziałam z kpiną w głosie.
- tak, tak .. mów tak. Ja wiem że mi zazdrościsz. - przejechał ręką po swojej klacie i dziwnie zasyczał.
- Dobrze się czujesz? Może chcesz numer do psychiatry?
- O ! Widzę że ty taka zorientowana jesteś w tym temacie. - zgasił mnie.
- no jo. Psychiatra to mój ziom.! - palnęłam coś bez zastanowienia.
- dobra, to gdzie idziemy Dupko moja? - zapytał mnie.
- No na spacer. Mamy mało czasu zaraz jedziemy na plażę, kabanosku ty mój. - uśmiechnęłam się.
Szliśmy kawałek i rozmawialiśmy nagle Lou rzucił się na mnie. (dosłownie) przewrócił mnie na chodnik i wyrwał mi aparat z ręki.
- młahaha! zemsta! - cyknął mi zdjęcie.(KLIK) łee . to nie fair. Ty zawsze jesteś piękna. :<
- CO?! To zdjęcie jest straszne. - wyrwałam mu aparat i usunęłam zdjęcie.
- ee! no dupo! Dlaczego to zrobiłaś!? Chciałem sobie powiesić nad łóżkiem i oglądać cię przed snem. Jesteś moją boginią seeksu!
- hahaha ale jebłeś. - wybuchłam śmiechem, wzięłam go za rękę i w podskokach ruszyłam przed siebie. Nagle wpadliśmy na brata Lou- Harrego.
- Ciao Hazza! - powiedzieliśmy.
- Ciaał. Co tu robicie? Za 10 minut wyruszamy.- odpowiedział. Zszokowani pobiegliśmy do domów.
Gdy wszyscy byli gotowi, wpakowaliśmy nasze walizki do bagażnika i wsiedliśmy do vana ojca Lou.
Przez jakąś godzinę wygłupiałam się z Lou tańcząc do piosenki; Big Cyc- Makumba. Moja Siostra Jasmine z Zaynem mieli z nas niezły ubaw. Robili nam zdjęcia i nagrywali nas. Louis mówił że pasują do siebie. Poparłam jego fakt. Dawno nie widziałam Jasmine tak uśmiechniętej. Moja matka co chwilę podejrzliwie na nas spoglądała. Lou mówił że moja mama jest przerażająca. Ona chyba to usłyszała bo spiorunowała Louisa wzrokiem. Ogólnie droga przebiegła bardzo miło. Z wyjątkiem tego że co 20 min. zatrzymywaliśmy się bo Niall musiał siku, Zayn musiał poprawić w spokoju swoje włosy a Liam pucował swoje buty. Wtedy pomyślałam sobie: Z kim ja się zadaje? Ale oczywiście pokochałam tych głupków. W tym dniu wszyscy byliśmy dla siebie jak jedna, wielka rodzina. Przy wysiadaniu pokłóciłam się z Zaynem. Oczywiście on musiał wyjść pierwszy i zepchnął mnie w kałużę błota. Jasmine najwyraźniej się to podobało bo nie mogła wytrzymać ze śmiechu. Rodzice tego nie skomentowali. Wyjęliśmy plecaki i rozbiliśmy dwa namioty. Louis zaczął się ze mną kłócić i wymądrzał się że on to zrobi lepiej. Zaproponowałam że ja rozkładam jeden namiot a on drugi. Rzecz jasna ja wygrałam a Lou się popłakał. Tak, dobrze czytasz popłakał się.
Zrobiło mi się przykro i go przeprosiłam. XD
Teraz nadszedł czas relaksu. Wyciągnęłam Liama na plażę bo Lou musiał pomóc rodzicom.
- Wiesz co? Mam nadzieję że będziesz z Louisem się długo przyjaźnić. - Powiedział Liam skacząc po kamieniach.
- haha, a to niby czemu? - odpowiedziałam i zaczęłam skakać razem z nim.
- Bo cię polubiliśmy. A on w szczególności. Posłuchaj. - odwrócił się do mnie.
- Lou nie ma zbyt wielu przyjaciół.W szkole jest zawsze spychany na drugi plan. Gdy się wprowadziłaś bardzo się ucieszył. Od wczoraj gada cały czas o tobie. - opowiedział mi Liam.
- jeju, nie wiedziałam. Lou jest bardzo fajny, zabawny. Dlaczego jest spychany na drugi plan?
- Kiedyś krążyły plotki że pali papierosy.. - odpowiedział a ja miałam przed oczami wczorajszy dzień gdy Lou poczęstował faceta paczką papierosów.
- Ale .. to plotki tak? - zapytałam.
- no jasne, on nigdy nie palił! Te plotki rozsiewała taka jedna dziewczyna- Debby. Była zakochana w Lou ale on jej nie chciał. Laska się wkurzyła i nakablowała dyrektorowi o papierosach.
- Ale wredota.. jak mogła. Przecież praktycznie zniszczyła Louisowi życie.. - nie mogłam uwierzyć w słowa Liama. Staliśmy w ciszy patrząc się w morze.
- Hej, hej , heej! - powiedział Lou który właśnie do nas podbiegł.
- Cześć Lou.. - odpowiedziałam nadal gapiąc się w fale.
___________________________________________
2 rodział. Już nieco lepszy od pierwszego. . na razie nie mam weny na coś dłuższego. jeśli ktooś to w ogóle czyta .. to dzieki . :D
____
uhuh , jedziesz mała!XDD
OdpowiedzUsuńZayn jest miły ty..XDD
I pisz o nim więcej. XD
Ogólnie zajebisty rozdziałXD
awww XD dzieki
OdpowiedzUsuń